środa, 31 sierpnia 2011

Kalarepka

Kalarepę obrać i pokroić w kostkę. Ugotować w niewielkiej ilości wody. Wodę odlać, dodać masełko i koperek.

Zmiksowaliśmy. Ale kalarepka wyszła taka mięciutka, że pewnie można też podać całe kosteczki. Zjedliśmy z ryżem i rybą. Jako osobne danie też się wydaje fajne.

czwartek, 25 sierpnia 2011

Zupa z rzodkiewki

Cukinię pokroić w kostkę i wrzucić do gotującej się wody. Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek i wrzucić rzodkiewkę pokrojoną w plasterki. Potrzymać aż zacznie więdnąć i dodać do gotującej się cukinii. Dosypać kilka łyżek płatków owsianych i gotować 10 minut. Pod koniec dodać pietruszkę.

Do naszej porcji dodałam sos sojowy. Można też oczywiście posolić :)


Trochę się zagalopowałam z tą rzodkiewką. Na szczęście Jaś zupą wzgardził... Ja tę zupkę bardzo lubię.

środa, 24 sierpnia 2011

Owies i winogrona

Płatki owsiane i rodzynki zalać wrzątkiem (ja zalałam wieczorem i zostawiłam na noc). Ugotować z niewielką ilością wody (ok. 5 minut). Winogrona obrać ze skórki i wyjąć pestki. Część zmiksować z płatkami, pozostałe pokroić na drobną kosteczkę.

Jak zwykle zrobiliśmy porcję dla mamy i dla Jasia. Ja do swojej, przyznaję bez bicia, dosypałam łyżeczkę brązowego cukru :)


KONKURS

Ogłaszam konkurs na nazwę bloga. Zwycięzca dostanie książkę: Słownik sztuki kulinarnej, Marii Romanowskiej.


Gotujemy dla naszych dzieci, więc niech coś będzie o tych dzieciach w nazwie. Ja jestem mało kreatywna :]

wtorek, 23 sierpnia 2011

Pieczona gruszka

2 łyżki płatków owsianych górskich (lub błyskawicznych) zalać wrzątkiem. Gruszkę przekroić na pół i ułożyć w naczyniu żaroodpornym brzuszkiem do dołu. Położyć na gruszce masełko, na masełku namoczone płatki, posypać cynamonem.

Piec w temperaturze 170 stopni przez 20-25 minut.

Jasiową połówkę zmiksowałam bez ogryzka i skórki.

Od 11. miesiąca ze względu na cynamon. Bez cynamonu można podać po 7 (gruszka).


poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Kanapki z pastą słonecznikową

Już dawno chodziło mi po głowie, żeby dać Jasiowi kanapeczkę i w końcu się zdecydowałam. Dylematy dotyczyły chleba, bo chleb na drożdżach wymaga cukru, którego Jaś wcześniej nie dostawał. Natomiast chleb na zakwasie wymaga... zakwasu, którego jakoś nie mogę wyhodować. Ostatecznie zdecydowałam się na chlebek gryczany z fruktozą. Użyłam zmielonej kaszy gryczanej niepalonej i mąki orkiszowej. Dałam mniej soli.

Chlebek posmarowaliśmy pastą słonecznikową. Małe kanapeczki Jaś sam chętnie wkładał do buzi.

Pasta słonecznikowa:
2 łyżki ugotowanego ryżu
pół szklanki słonecznika
przyprawy: cząber, tymianek, majeranek

Słonecznik zalać wodą i gotować 30 minut. Zmiksować (ciepły jeszcze) z ryżem i przyprawami.
Do naszej pasty dodajemy jeszcze sól, pieprz, czosnek i pomidory.

sobota, 20 sierpnia 2011

Kasza manna z morelami

2 łyżki kaszy manny wrzucić do gorącej wody i gotować 5 minut, mieszając. Dodać syrop daktylowy*. Morele pokroić w drobną kosteczkę i dodać do kaszki.

Morelki mieliśmy trochę za kwaśne, dlatego dałam odrobinę daktyli. Niewiele to jednak pomogło i po pierwszych dwóch-trzech łyżeczkach Jaś trochę się krzywił. Nie przeszkodziło mu to jednak, żeby jeść dalej :)


* Syrop daktylowy (używam do słodzenia deserów, ciast i... obiadów)

Daktyle wymyć i sparzyć wrzątkiem. W garnku daktyle zalać wodą i gotować 30 minut na małym ogniu. Szczypta soli, którą dodamy, wydobędzie jeszcze bardziej całą słodycz tych owoców. Syrop przecedzić i przechowywać w lodówce około tygodnia. Można syrop zmiksować z pozostałymi owocami. Otrzymujemy wtedy bardziej gęsty mus (z "Odnowa na talerzu", Bożena Żak-Cyran).

Ja miksuję z owocami. Nie używam soli.